Forum Indie Rock & Stuff Strona Główna Indie Rock & Stuff
towarzystwo wzajemnej adoracji pod przykrywką forum ambitnej muzyki popularnej
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nirvana
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Indie Rock & Stuff Strona Główna -> America, America
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sHavo
Mistrz śniętej riposty


Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 5797
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: chyba ty, tej

PostWysłany: Wto 19:25, 29 Kwi 2008    Temat postu:

I Smells Like Teen Spirit na koncercie w parku? Nie mozna było wziąć czegoś mniej znanego? Razz Chociaż ja w sumie też mam Nothing Else Matters na sumieniu, gdy jeszcze moja świadomość nikłą była Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
godfather
son of a gun


Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 8492
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: mam wiedziec?

PostWysłany: Wto 19:29, 29 Kwi 2008    Temat postu:

no i co z tego, ze znane?
jesli cos jest znane to piosenka jest juz zla czy gorsza?
smells like teen spirit to dziejowy rock n rollowy utwor, swietnie sie go gralo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sHavo
Mistrz śniętej riposty


Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 5797
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: chyba ty, tej

PostWysłany: Wto 19:37, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Kwestia taka, że dzisiaj bym nie podjął się grania kawałka, który tłukło miliard kapel, przynajmniej bez zaadaptowania go na grunt własnego stylu. Akurat w miałomiasteczkowych społecznościach możesz zagrać albo znany utwór który wszyscy kupią i będą się bawić dobrze nie bacząc nawet na jakoś wykonania, albo zagrać coś co mało kto zna i zaryzykować w jakiś sposób muzyczną edukację publiczności. Nie ma w tym nic złego, z tym że w moim przypadku podejście się zmieniło i mimo że jest bardzo dużo kawałków które wciąż lubię, to nie zagram ich nigdy (najprawdopodobniej) w repertuarze mojej grupy, gdyz kłóciłoby się to z jej założeniami. Każdy kiedyś zaczyna, zazwyczaj od coverów, ale trzeba iść do przodu i nawet jeśli nie w autorski materiał to chociaż w covery, które mogą zaskoczyć czymś świeżym, a nie grać wciąż hymny. Taki mój pogląd na tę kwestię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
godfather
son of a gun


Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 8492
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: mam wiedziec?

PostWysłany: Wto 19:47, 29 Kwi 2008    Temat postu:

twoj poglad na te kwestie my ass;p
wtedy gralismy covery, mielismy za soba dopiero pierwsze jakies podejscia do wlasnego piesniopisarstwa, mniejsza. byl koncert i piosenka, bardzo dobra piosenka przy ktorej ludzie sie bardzo dobrze bawili.the
edukacja muzyczna? pff. jestem ciekaw ilu ludzi sprawdziloby the hives gdybysmy grali ich kawalki. zero przecinek nic, bo na takie koncerty sie chodzi po to zeby sie bawic a nie doznawac nowych odkryc muzycznych
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sHavo
Mistrz śniętej riposty


Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 5797
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: chyba ty, tej

PostWysłany: Wto 20:45, 29 Kwi 2008    Temat postu:

No nie do końca mogę się zgodzić bo patrząc na przykładzie mojej poprzedniej grupy to ludzi dosyć wyedukowaliśmy. Helicopter to prawie hymn naszego rocznika, choć wkurwiało mnie jak słyszałem go u kogoś jako dzwonek do telefonu, a my hivesów też graliśmy i najprawdopodobniej gdyby nie to, to dzisiaj nie kojarzyliby tego zespołu, a tak znają i lubią. To w sumie nie jest dużo ale zawsze coś. Wszystko zależy od podejścia, jak bym chciał posłuchać hitów to sobie je włącze, tak mogę czasem poznać coś nowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zjem ci chleb
~


Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 2829
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z chlebaka

PostWysłany: Wto 21:23, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Astrogirl napisał:
jedna rzecz mi się podobała z tamtych czasów-flanelowe koszule Laughing


mówisz poważnie
czy może masz chłopaka z polibudy? Twisted Evil

----
nirvana, niemal każdy kiedyś tego słuchał, to był prawdziwy hicior.
coraz rzadziej się takie zdarzają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
godfather
son of a gun


Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 8492
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: mam wiedziec?

PostWysłany: Wto 21:46, 29 Kwi 2008    Temat postu:

sHavo napisał:
No nie do końca mogę się zgodzić bo patrząc na przykładzie mojej poprzedniej grupy to ludzi dosyć wyedukowaliśmy. Helicopter to prawie hymn naszego rocznika, choć wkurwiało mnie jak słyszałem go u kogoś jako dzwonek do telefonu, a my hivesów też graliśmy i najprawdopodobniej gdyby nie to, to dzisiaj nie kojarzyliby tego zespołu, a tak znają i lubią. To w sumie nie jest dużo ale zawsze coś. Wszystko zależy od podejścia, jak bym chciał posłuchać hitów to sobie je włącze, tak mogę czasem poznać coś nowego.


jak czytam jak piszesz o tej edukacji to mi sie przypomina cos takiego:

and we shall teach rock n roll...to the world

liczy sie dobry koncert. ja nie czuje sie powolany zeby nauczac ludzi i pokazywac im czego maja sluchac. chodzi o to zeby ludzie sie dobrze bawili i troche pomysleli jak trzeba. jak powiedzial nick jago z brmc eśli ktoś chce leżeć na kanapie i zasypiać przy naszej muzyce to świetnie, a jeśli ta płyta ma dotrzymywać towarzystwa komuś, kto jest potwornie samotny, też fajnie

wydaje mi sie ze wychodzisz z zalozenia, ze Twoje granie stawia Cie na jakims wyzszym poziomie. a jak tworca czuje sie lepszy od swojej widowni to przegral.

tez moge powiedziec ze pokazalem x ludziom brmc a y ludziom pozyczylem plyte tctc, z ludzi dzieki filmikom z youtuba ktore wyslalem poznali fajny zespol a jak gralismy jakas tam piosenke to luidzie sie pytali co to to i czuje sie zajebistym edukatorem. ale nie o to chodzi tak troche.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Astrogirl
She's a Superstar


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 1369
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: wietrzne,zimne południe

PostWysłany: Wto 21:52, 29 Kwi 2008    Temat postu:

zjem ci chleb napisał:
Astrogirl napisał:
jedna rzecz mi się podobała z tamtych czasów-flanelowe koszule Laughing


mówisz poważnie
czy może masz chłopaka z polibudy? Twisted Evil



a czemu miałabym mieć? Laughing
nie,to było na poważnie,szkoda,że teraz prawie nikt tak się nie ubiera
Powrót do góry
Zobacz profil autora
godfather
son of a gun


Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 8492
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: mam wiedziec?

PostWysłany: Wto 21:53, 29 Kwi 2008    Temat postu:

ja sie ubieralem. flanelowe koszule byly spoko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Astrogirl
She's a Superstar


Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 1369
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: wietrzne,zimne południe

PostWysłany: Wto 22:00, 29 Kwi 2008    Temat postu:

no pewnie Very Happy
przyjemniej się przytulić,jak chłopak ma na sobie coś takiego,a nie jakiś dres czy coś podobnego
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady
amoureuse de Paname


Dołączył: 02 Paź 2005
Posty: 14176
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Paname

PostWysłany: Wto 22:01, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Lubiłam męskie koszule flanelowe, kiedy byłam mała. Hm, chyba nawet mam jeszcze jakieś w domu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zjem ci chleb
~


Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 2829
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z chlebaka

PostWysłany: Wto 22:19, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Astrogirl napisał:
a czemu miałabym mieć? Laughing


flanelowa koszula to znak rozpoznawczy chłopców z polibudy.

Astrogirl napisał:
nie,to było na poważnie,szkoda,że teraz prawie nikt tak się nie ubiera


patrz wyżej.

chociaż rzeczywiście, już ich coraz mniej, a przynajmniej dobrze się maskują. nigdy nie słyszeliście o tzw. pasikonikach? Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lady
amoureuse de Paname


Dołączył: 02 Paź 2005
Posty: 14176
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Paname

PostWysłany: Wto 22:21, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Nie, w życiu. Jedyny chłopiec z polibudy, którego znałam, nosił bluzy dresowe i swetry.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zjem ci chleb
~


Dołączył: 11 Sty 2008
Posty: 2829
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z chlebaka

PostWysłany: Wto 22:22, 29 Kwi 2008    Temat postu:

Lady napisał:
Jedyny chłopiec z polibudy, którego znałam, nosił bluzy dresowe i swetry.


skubany
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szarlotka
stargazer


Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 3065
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sin City | Dresden

PostWysłany: Wto 22:23, 29 Kwi 2008    Temat postu:

zjem ci chleb napisał:
chociaż rzeczywiście, już ich coraz mniej, a przynajmniej dobrze się maskują. nigdy nie słyszeliście o tzw. pasikonikach? Very Happy


no nie wytrzymam!!! Laughing

pasikoniki z polibudy?! Laughing

napisz coś więcej, bo ja akurat znam przedstawiciela tego gatunku, ale pewnie został pasikonikiem z innego powodu Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Indie Rock & Stuff Strona Główna -> America, America Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 6 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin